COCO ANTENNA (FRANKLYN) na 1296MHz
poszukiwane sprawdzone opracowanie
Brak zainteresowania tematem, ale może dla potomnych wpiszę:
Przedmiotowa antena poszła na dach i okazało się że zasięgi nie są zachwycające.
Po namyśle doszedłem do wniosku, że w porównaniu do klasycznej CO-CO tutaj nie występuje odwrócenie fazy sygnału zasilającego kolejne dipole C i D, czyli zasilane są naprzemiennie dodatnią i ujemną półfalą, co niweluje pole. W klasycznej CO-CO krzyżowanie ekranu z żyłą główną powoduje że wszystkie dipole zasilane są sygnałem o tej samej biegunowości.

W kolejnym kroku wykonałem CO-CO wg opisu ZL2ARW i cóż za odkrycie: opis zawiera błędy powodujące że kolejna antena jest mało skuteczna. Dopiero doprowadzenie do konfiguracji dipoli przedstawionej przez SP6LB dało oczekiwaną poprawę sygnału.
W ZL2ARW jest 9 skróconych dipoli półfalowych. U szczytu brak ćwierćfalowego i promiennika półfalowgo z drutu. Dodatkowo w ZL2ARW podano błędne umiejscowienie rękawa ćwierćfalowgo od dołu anteny.

Sprawdzona przeze mnie konstrukcja wygląda następująco, kolejności od punktu zasilania:
- złącze N, dalej antena wykonana z przewody RG213 Sattech premium (cokolwiek to premium ma znaczyć)
- linia zasilająca dowolnej długości
- rękaw skierowany od miejsca lutowania w kierunku TRX o długości 58m fi 10mm
- od miejsca przylutowania rękawa, odcinek ćwierćfalowy linii koncentrycznej l=37mm
- 8 naprzemiennych odcinków 74mm (długość ekranu) + po 1mm polietylenu jako dystans
- odcinek ćwierćfalowy linii l=37mm zwarty na końcu
- promiennik półfalowy l=115mm (początkowo 150mm do dostrojenia przez przycinanie)

Następna iteracja będzie miała odcinki 76mm i 38mm, choć teraz rezonans dało się dostroić na 1290MHz za pomocą górnego promiennika

73!


  PRZEJDŹ NA FORUM